I kolejny zadowolony klient, motocykl dołączył do małej kolekcji.
Coś czuję że to się nie skończy - czego oczywiście życzę i zapraszam ponownie.
BeEmka w pełnym oryginalnym stanie, niestety po raz kolejny ze smutną historią :( poprzedni właściciel zmarł a "następcy" jakoś nie czuli motocyklizmu - smutne to ale jakże prawdziwe.
Motocykl był odpalany ostatni raz dwa lata temu - podobno wszystko działa, zobaczymy, sam jestem ciekaw, lubimy takie "niespodzianki".
Rozpoczynamy zabawę w przywrócenie tego motocykla na drogę - a potem niech cieszy następnych "zarażonych".
Stan na dzień 26.04 - już wstępnie zarezerwowana !
Jedno z pierwszych odpaleń na FB motofrykasy.
Po regulacjach - facebook motoFrykasy
Z dziennika prac:
czerwiec - tzw. biała karta wyrobiona, opinia rzeczoznawcy wystawiona, papiery wysłane do konserwatora zabytków, czekamy na pozytywny werdykt co do możliwości rejestracji na tzw. żółte blachy.
maj/czerwiec - rozpoczęcie procesu rejestracji motocykla na tzw. żółte (zabytkowe) tablice rejestracyjne.
07.05 - hamulce przód odpowietrzone, zlany olej z amortyzatorów, czyszczenie i zalanie świeżym 5W (komfortowo).
04.05 - wymiana płynów, wymiana opon na nówki Bridgestone Battlax BT47R, przede mną jeszcze wymiana oleju w amortyzatorach, odpowietrzenie raz jeszcze przednich hamulców, kręcąc się dookoła warsztatu zrobiło się nagle kilka kilometrów :)
Z ciekawostek - w filtrze mieszkał sobie kiedyś gryzoń :) zostawił kilka orzeszków :)
Z prac przygotowawczych do "sezonu" zrobione:
- wymiana wszystkich płynów z płukanką (olej Valvoline 20W50 +Ceratec, 80W90 do skrzyni i "dyfra")
- sprawdzenie i regulacja luzów zaworowych
- wymiana regulatora napięcia (napięcie zanikało po rozgrzaniu motocykla, na zimnym było wszystko ok)
- nowe świece
- regulacja składu mieszanki (odpalała z trudem na jeden garnek)
- synchronizacja gaźników
Niebieska strzała, poprzedni właściciel chciał ją pociąć i zrobić caferacera, całe szczęście trafiła w moje rączki, wróci na koło jako pełen oryginał.
Z ciekawostek to ma seryjnie zamontowane akcesoria z modelu S, wąska sportowa kierownica, amortyzator skrętu, owiewka z mnóstwem wskaźników marki WUDO (kokpit wygląda kosmicznie). Wskaźniki to konkretnie: ciśnienie oleju, temperatura oleju, woltomierz, zegarek i wszystko analogowo czyli tak jak lubię.
Do tego jest jeszcze włącznik "awaryjnych" oraz dwa magiczne "pstryczki"- lewy wyłącza "pikanie" przy włączonych kierunkowskazach i załączonym biegu (technologia tamtych lat), drugi "pstryczek" ślepy.
Cylindry mają wybitą sygnaturę Kolbenschmidt (KS), ktoś zmienił oryginalne cylindry żeliwne na akcesoryjne Nicasilowe (praktycznie nie zużywające się).
Krótki shorts z kokpitem tej maszyny - TUTAJ
Jedno z pierwszych odpaleń już po wstępnych regulacjach - TUTAJ
Kierunkowskazy z dźwiękiem (można to wyłączyć) - TUTAJ
Pierwsze jazdy - TUTAJ
Z dziennika prac:
końcówka marca - założone nowe opony Bridgestone Batllax BT46, założone pomalowane na czarno pokrywy zaworów typu "adidas", końcowe regulacje, zdemontowane gmole (psuły mi cały wygląd motocykla), pierwsze kilometry zrobione.
marzec 2026 r. - gaźniki zamontowane, wstępnie wyregulowane, moto odpalone. Wlałem płukankę żeby przepłukać kanały olejowe i zlać stary olej. Zalany świeży 20W50 Valvoline + dodatek CERATEC (zawsze to stosuję i jestem zadowolony).
Olej w skrzyni także świeży. Pozostały jeszcze regulacje finalne, czyszczenie moto, założenie nowych opon Bridgestone Battlax 46P i będzie można wyjechać na dalsze testy.
23-25.02 - hamulce złożone, odpowietrzone, można lecieć dalej. Dotarły w końcu części do gaźników, kilka "gratów" i 1700 zł poszłoooo, ale na plus jest to że są wciąż dostępne po tylu latach. Już widzę że się z terminem zakończenia prac nie wyrobię i będzie to raczej marzec/kwiecień. Zostało złożyć gaźniki, założyć je do moto, zrobić próbę odpalenia, potem regulacje, synchronizacje, wymiany olejów. Do złożenia jeszcze jest czacha, poprawienie "kabelków", czyszczenie ogólne, wymiana opon z dętkami i będzie można wyjechać.
10-12.02.2026 - pompa hamulcowa złożona, nowe przewody podłączone (na końcu będę to jeszcze odpowietrzał). W tzw. międzyczasie była walka z rozrusznikiem (nie kręcił, zamurowany), wstawiłem zregenerowany z półki i kręci jak szalony.
Wymieniłem przewody zapłonowe na BERU, fajki niestety już współczesne ale nie ma specjalnie wyboru - najważniejsze że pojawiła się iskra. Kolejną pierdółką były niedziałające klaksony, ogólnie okazało się że guzik na kierownicy był zastały, rozebranie, kilkanaście prób wciskania i zaskoczyło, czyszczenie, złożenie i można iść dalej.
02.2026 - przewody hamulcowe dorobione, oczywiście w stalowym oplocie. W tym miejscu polecam firmę WUKA Jakub Wrutniak kontakt@helperformance.pl - cenowo wyszło 270 zł.
01-02.02.2026r. - pompa zregenerowana, odmalowana, przewody hamulcowe wysłane do dorobienia.
28-31.01.2026r. - dalsze rozbiórki i weryfikacje, pompa hamulcowa zdjęta, "trochę" pordzewiała, wyczyści się i będzie jak nowa, przewody hamulcowe do wymiany, wstawię w stalowym oplocie żeby było bezpiecznie. Nowe przewody zapłonowe plus fajki przyniosły efekt, jest iskra a jak jest iskra i paliwko to motór musi odpalić.
05.01.2026 - zbiornik paliwa został wyczyszczony z rdzy oraz zabezpieczony specjalnym środkiem odpornym na benzynę (Fertan Tapox, polecam), kraniki rozebrane i wyczyszczone, były upaćkane czymś co w konsystencji przypominało gęstą ciecz. Kolejnym krokiem będzie zlanie oleju, wlanie tymczasowego do odpalenia, finalnie pójdzie 20W50 (Valvoline).
BMW R100 RS kwiecień 1980r. Pełne 70KM na ciężkim kole zamachowym.
Klient przyjechał, obejrzał, przejechał się kawałek i stwierdził następnego dnia że to jest to.
Moment załadunku i transport do klienta -> TUTAJ
Przed oddaniem do klienta w motocyklu zrobiłem wymianę płynów, teraz dodatkowo wymieniłem opony na Bridgestone Battlax BT46R (DOT 25), zrobiłem też pierwszy przegląd w PL i rejestrację z RS w nazwie - niech cieszy :)
Shorts z pracy silnika - TUTAJ
Model RS był w swoim czasie pierwszym motocyklem z pełną owiewką, testowaną zresztą w tunelu aerodynamicznym.
Prezentowana sztuka została sprowadzona z Niemiec od starszego Pana, rocznik 49, był jej właścicielem od 1990r. (szacunek za to ma u mnie wielki).Komplet oryginalnych kufrów !
Zadbana i w pełni kompletna "Beatka" , w zestawie chłodnica oleju, założone nicasilowe akcesoryjne cylindry Kolbenschmidt, zegarek analogowy oraz wskaźnik ładowania. Oczywiście jest też amortyzator skrętu jak przystało na motocykl typowo sportowy. Koła z lekkich stopów to w tamtym czasie hit - nikt już nie chciał szprych, zresztą koła odlewane były/są zwyczajnie sztywniejsze i zapewniają pewniejsze prowadzenie, nie zapominajmy też że to motocykl sportowy lat 80tych.
Numer silnika zgodny z numerem ramy.
Motocykl piękny bo w pełni oryginalny, ma nawet oryginalną ręczną pompkę do kół schowaną pod kanapą oraz kompletny zestaw pierwszej pomocy (nigdy nie użyty).
Z wad wizualnych to ma lekką wgniotkę na baku z prawej strony bliżej kanapy, kilka rys na baku, owiewce, boczkach oraz przebarwienia lakieru na górze zbiornika - ale .... to motocykl w moim wieku także ma prawo mieć już swoje "siwe włosy i zmarszczki".
Na głowicach ma założone akcesoryjne "nakrętki" kolanek wydechu (zakładane wtedy gdy są zmęczone gwinty) - tu jednakże po zdemontowaniu okazało się że gwinty są w bardzo dobrym stanie, podejrzewam że zostały założone ze względu na brak serwisowego klucza żeby odkręcać te oryginalne "gwiazdki".
Za dopłatą +800 zł mogę wymienić brązową kanapę na czarną profilowaną marki Bagster (widać na jednej fotce).
W zestawie jest też oryginalna szyba turystyczna z mocowaniami (zdjęta).
Jak na swój wiek 33 lat trzyma się dobrze - niejeden współczesny motocykl wygląda i funkcjonuje gorzej.
Nowego nabywcę nie znającego tematu dwuzaworowych beemek przeszkolę jak uruchamiać motocykl (jest trochę inaczej niż współczesne), pokażę standardowe regulacje itp. Jestem też zawsze pod telefonem w razie problemów.
Test hałasu wałka sprzęgłowego - kliknij TUTAJ
Po rozgrzaniu pali "na pstryk" - kliknij TUTAJ
Yamaha sprowadzona na specjalne zamówienie klienta - co ciekawe, klient określił tylko z grubsza co chciałby mieć, jakiś duży naked, może turystyk? do określonej kwoty. Zaproponowałem motocykl klasyczny który zawsze będzie piękny Yamaha XJR 1300 SP 2001 r. z bardzo fajnym wydechem, klient bez wahania od razu się zgodził żeby ją ściągnąć do kraju. Ten model osobiście też bardzo mi się podoba - jako nieliczny w całej gamie "Japońców".
Krótki short z pracy silnika - TUTAJ
Dodatkowo klient zażyczył sobie:
- dodatkowy stelaż pod kufer centralny
- kufer centralny
Przed sprzedażą tradycyjnie zrobiony pierwszy przegląd z wymianą płynów - niech cieszy nowego właściciela.